Testy o wszystkim (Reklama: ławka skośna ,Favicon za darmo? )

Obudziłem się sztywny z zimna i zapaliłem latarkę Jackstrawa była czwarta rano. Spojrzałem na pozostałych, Jackstraw nie spał, byłem przekonany, że nie zmrużył oka w obawie, aby ktoś z nas nie zapadł w sen, z którego nie można się już obudzić. Ruszał się także Zagero. Nie wątpiłem, że Jackstraw, Zagero i ja mamy szansę wydostania się z tej matni. Ale co z Heleną? Przy jej siedemnastu latach, braku odporności i jakiejkolwiek zaprawy? W tym wieku bez wątpienia łatwo odzyskuje się siły, ale Helena po śmierci swojej chlebodawczyni załamała się zupełnie. Poprosiłem Jackstrawa, aby wymasował jej ręce, a sam rzuciłem okiem na Mahlera i Marię le Garde. Wydaje mi się, że nie są oni w zbyt dobrej formie odezwał się Zagero, przyglądając mi się uważnie. Czy mają jakąś szansę ocalenia, doktorze? Naprawdę nie wiem odpowiedziałem zmęczonym głosem. Nie wiem już zresztą nic. Niech pan nie bierze sobie tego wszystkiego zbytnio do serca, doktorze. To przecież nie pańska wina. Zagero wskazał ręką na lodowatą pustynię, po której hulał śnieg i wiatr. Pańska apteka nie jest przecież aż tak dobrze zaopatrzona, prawda? Z pewnością nie.

(Reklama: Tanie serwery )